0

Sztuczna inteligencja znowu zadziwia! Parę ciekawych aplikacji do obróbki selfie

Sztuczna inteligencja potrafi już całkiem realnie zmieniać naszą twarz

Gdyby ktoś się uparł to mógłby praktycznie co parę dni pisać o nowej inicjatywie związanej ze sztuczną inteligencją. Wiele z takich projektów spełza na niczym, ale większość z nich całkiem nieźle spełnia swoje zadanie. Wcale nie chodzi tylko o autonomiczne samochody, które chyba najlepiej obrazują zalety korzystania z takiego rodzaju technik informatycznych, ale również o stosunkowo proste aplikacje przeznaczone do zabawiania użytkowników.

Ostatnio natknąłem się na aplikację Face App, która przekształca nasze selfie na kilka zadanych sposobów, dzięki czemu możemy zobaczyć nasz wygląd np. jako osoby starszej czy osoby o przeciwnej płci. Istnieje również algorytm, który jest w stanie zmienić nasze selfie tak, aby było uśmiechnięte (dla mnie jest to fascynująca funkcja i nie mogę się nadziwić jak takie coś udało się zrealizować). Na końcu możemy nasze zdjęcie udostępnić w sieciach społecznościowych lub je pobrać.

Sztuczna inteligencja jest w stanie generować całkiem realne fotografie

Sztuczna inteligencja jest w stanie generować całkiem realne fotografie

O ile w powyższej aplikacji bezsprzecznie została użyta jakaś forma sztucznej inteligencji o tyle istnieją wcale nie mniej interesujące aplikacje, które być może opierają się na standardowych algorytmach, a jeśli używają AI to tylko w ograniczonym, podstawowym zakresie. Mam tutaj na myśli przede wszystkim aplikację Art Filter, które pozwala nakładać na dowolne zdjęcie jeden z wielu predefiniowanych filtrów. W ten sposób za pomocą paru dotyków palca jesteśmy w stanie zamienić nasze zdjęcie na dzieło, którego pewnie nie powstydziłoby się wielu malarzy.

Przykład zamiany zdjęcia na obraz z wykorzystaniem impresji (ekspresji)

Przykład zamiany zdjęcia na obraz z wykorzystaniem impresji (ekspresji)

Aplikacje (lub programy komputerowe) podobne do tych wyżej przedstawionych istnieją już od wielu lat, niemniej zawsze wydawało mi się, że dają tak kiepskie rezultaty, że nie nadają się do użycia nawet w celach rozrywkowych. Wskazane przeze mnie aplikacje pokazują jednak coś zupełnie innego – postęp techniczny umożliwia nam już tworzenie bardzo dobrych (często realistycznych) automatycznych manipulacji obrazami. Śmiało można przypuszczać, że w bliskiej przyszłości liczba dostępnych filtrów zostanie powiększona, aktualne rozwiązania zostaną jeszcze bardziej dopracowane i pewnie w końcu zostaną one wprowadzone do filmów – nawet tych w czasie rzeczywistym (rozmowy z wykorzystaniem kamer internetowych). Szkoda tylko, że aplikacje tego typu nudzą się po 5 minutach użytkowania. Kto wie, być może w przyszłości ktoś wpadnie na pomysł, który będzie wykorzystywał takie efekty, a równocześnie uzależniał od siebie jak Facebook?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *