0

Jak kupić bilet w autobusie – o płatnościach w środkach transportu (różne miasta)

Elektroniczna tablica informacyjna na przystanku na Teneryfie

Ostatnio zdarzyło mi się stosunkowo sporo podróżować i nie mogłem się nadziwić jak różnorodnie poszczególne miasta podchodzą do kwestii sprzedaży biletów. Sprawa wydaje się błaha i w zasadzie taka właśnie jest – jeśli jednak poznamy sposób działania komunikacji publicznej to bardzo możliwe, że uda nam się zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt procent kwoty, którą musielibyśmy zapłacić w normalny sposób.

Polska

Największe polskie miasta posiadają rozbudowaną komunikację miejską (zarówno autobusową jak i tramwajową) oraz korzystają z pomysłu Inteligentnego Miasta (SmartCity), co przede wszystkim przejawia się w tym, że większość przystanków jest wyposażona w tablice informujące o zbliżających się odjazdach. Z reguły podają całkiem miarodajne wyniki.

Mamy do wyboru całą masę biletów – zarówno papierowych jak i plastikowych.

Bilet papierowy możemy zakupić w kiosku, placówce komunikacji miejskiej lub w automacie biletowym, który powinien się znajdować z przodu pojazdu (kierowca zazwyczaj nie chce sprzedawać biletów jeśli automat biletowy jest sprawny). Po zakupie takiego biletu (papierowego) musimy go skasować w kasowniku.

Bilety plastikowe są wydawane w różny sposób i możemy je zawsze kupić w odpowiednim oddziale komunikacji miejskiej (czasem potrzebne jest zdjęcie). Studenci mogą zazwyczaj zintegrować swoje bilety z legitymacją studencką, chociaż niekiedy trzeba w tym celu wypełniać odpowiednie formularze.

Jeśli natomiast chodzi o wyszukiwanie odpowiednich tras i sprawdzanie godzin odjazdu autobusów i tramwajów to zdecydowanie polecam JakDojade.pl. W zasadzie nie znam znaczącej konkurencji dla tego projektu. Do pobrania jest też ich aplikacja na komórkę.

Kraków (Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne)

Kraków oferuje masę biletów papierowych, których użycie powinno być zrozumiałe dla każdego. Wraz ze wzrostem długości ważności biletu zyskujemy większą oszczędność, więc jeśli chcemy sporo podróżować to znacząco opłaca się kupić te droższe (np. 48-godzinne).

Mamy też do wyboru sporo biletów okresowych, które otrzymujemy albo na specjalnej karcie albo na naszej legitymacji studenckiej (z tego co pamiętam to nie było potrzebne wypełnianie żadnych dodatkowych dokumentów czy przynoszenie zaświadczeń). Nie musimy nic kasować po zakupie takiego biletu – wystarczy tylko mieć kartę/legitymację ze sobą. Wchodzimy do pojazdu i po prostu jedziemy 🙂

Automaty biletowe (biletomaty) obsługują również płatność gotówką. Kontrole biletów są dosyć częste.

Wrocław (Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne)

Wrocław analogicznie oferuje bilety papierowe oraz okresowe, które tutaj zapisywane są na bilecie plastikowym, zwanym UrbanCard (bo widocznie Karta Miejska jest zbyt mainstreamowa). Tym razem jednak w przypadku chęci kupna takiej karty musimy też wypełnić odpowiedni wniosek. Nie ma też problemu z otrzymaniem biletu na swojej legitymacji studenckiej.

Trzeba uważać na automaty biletowe położone przy większych przystankach – lubią nie działać albo połykać drobne bez wydania biletu. Biletomaty w autobusach i tramwajach działają tylko na karty płatnicze i później podlegają skasowaniu jak każde inne.

Warszawa (Zarząd Transportu Miejskiego)

Stolica nie wprowadza istotnych zmian względem poprzedników, może jedynie oprócz tego, że obecnie jedynym biletem czasowym jest bilet 20-minutowy… pewnie ktoś mądry zauważył, że nie trzeba wprowadzać biletów 60- i 90-minutowych, bo można więcej pieniędzy ściągnąć od pasażerów, którzy muszą kupić bilety 1- lub 2-przejazdowe… warto jednak dodać, że bilety papierowe działają zarówno na autobusy, tramwaje jak i linie metra.

Można też zakupić odpowiedni bilet plastikowy zwany kartą miejską, którą można również posiadać na legitymacji studenckiej. Do otrzymania takiego biletu konieczne będzie wypełnienie wniosku.

Nie wszyscy Czytelnicy musieli być w Warszawie i korzystać z metra, którym Warszawiacy się bardzo lubią chwalić. Tak więc krótka instrukcja obsługi: kupujemy odpowiedni dla nas bilet papierowy (wszystkie są ważne w metrze) podchodzimy w stacji metra do bramek, wsadzamy bilet do czytnika, wyciągamy bilet i przechodzimy 😉 Później możemy już swobodnie jechać pociągiem metra. Po zakończonej podróży również musimy przejść przez bramkę.

W Warszawie w pojazdach komunikacji publicznej znajdziemy dwa rodzaje automatów biletowych nazywanych przez ZTM odpowiednio biletomatem pojazdowym (płatność tylko kartą) oraz biletomatem mobilnym (jak na złość płatność tylko gotówką), przy czym zdaje się, że tych drugich jest mniej. Jak dla mnie inżynierowie tutaj mocno zawalili nie tworząc urządzeń umożliwiających płatność różnymi formami.

Komunikacja międzymiejska (PolskiBus)

Bilet zazwyczaj kupuje się przez internet i otrzymujemy go na nasz adres e-mail. Wchodząc do autobusu musimy podać tylko kilka pierwszych cyfr naszego biletu – jak dla mnie jest to obecnie najlepsze rozwiązanie na trasach międzymiastowych.

Komunikacja międzymiejska (Voyager Transport)

Bilety kupuje się u kierowcy lub poprzez Internet (wtedy przy wejściu trzeba pokazać kierowcy bilet na komórce lub ewentualnie na papierze).

Wyspy Kanaryjskie

O ile w Polsce wszędzie mniej lub bardziej powtarza się schemat wyżej przytoczonych miast w związku z komunikacją miejską o tyle jadąc na Wyspy Kanaryjskie może nas spotkać zaskoczenie, bo sposób zakupu biletu i korzystania z niego dosyć mocno różni się od polskiego, przykładowo: tutaj normalną sprawą jest kupowanie biletu u kierowcy (tylko gotówką). Nie ma też biletów czasowych.

Las Palmas de Gran Canaria (Guagas Municipales)

Pierwsza uwaga: do autobusu wchodzi się tutaj przodem i wychodzi tyłem 🙂 O ile w Polsce nikt na to nie zwraca uwagi o tyle tutaj zazwyczaj nie łamie się tej zasady.

Bilet jednorazowy kupuje się bezpośrednio u kierowcy. Po otrzymaniu wydrukowanego biletu nie kasuje się go – po prostu zachowujemy go dla siebie do ewentualnej kontroli (której nota bene jeszcze nigdy nie widziałem).

Dostępne są również liczne karty plastikowe. Jeśli planujemy dłuższy pobyt w mieście to warto zaopatrzyć się w kartę bezdotykową (jak na poniższym załączniku), której koszt to 8.50€ + 1.50€ (za wydanie karty), co pozwala nam na 10 przejazdów. Następnie możemy doładować ją w dowolnym momencie (za przynajmniej 8.50€) w oddziale komunikacji miejskiej lub w automacie. Dostępne są też inne rodzaje kart zniżkowych, chociaż żeby je otrzymać potrzebujemy przynieść do oddziału Gaugas wypełniony odpowiedni formularz i zdjęcie. Karty plastikowe bezpośrednio po wejściu do autobusu przykłada się do czytnika przy kierowcy jak na animacji poniżej.

Posiadając żółtą kartę możemy złożyć wniosek do ByBike i będziemy mogli korzystać z rowerów miejskich. Cała procedura jest darmowa i zajmuje ok. 1 dnia.

Dodatkowo warto zainstalować na telefonie aplikację od Guagas Municipales, na której można chociażby sprawdzić zbliżające się autobusy do naszego przystanku korzystając ze wspomnianego systemu SmartCity. Nie wiem jednak dlaczego, ale aplikacja spisuje się lepiej niż tablice na przystankach… czyżby tablice zawierały oprogramowanie gorszej jakości?

Gran Canaria (Global)

Bilet jednorazowy możemy kupić u kierowcy (takiego biletu się nie kasuje). Dla rezydentów Wysp Kanaryjskich przewidzianych jest kilka tras z obniżoną ceną (ale tylko w weekendy i święta). W przypadku korzystania z takiej karty (Tarjeta IV) kasuje się ją tylko po wejściu do autobusu – zarówno za jednym jak i drugim razem.

Dostępne są też inne bilety plastikowe, które jednak obsługuje się inaczej, a mianowicie kasuje się zarówno przy wejściu jak i przy wyjściu z autobusu (koniecznie tylnym wyjściem).

Teneryfa (Titsa)

Co prawda na Teneryfie byłem tylko kilka dni, ale jeśli ktoś nie zamierza dużo podróżować to najlepiej kupować bilety jednorazowe u kierowcy, których się nie kasuje. Bilet zniżkowy (Bono Card) to już koszt 15€, więc gdy mało podróżujemy to nie warto go kupować. Nie przysługują zniżki za bycie rezydentem Wysp Kanaryjskich, a zniżka studencka dotyczy tylko studentów studiujących na Teneryfie.

Do wyboru jest cała masa biletów (niektóre tylko na autobusy, inne tylko na wybrany linie…). Bilety – oprócz jednorazowego) – wkłada się do czytnika, a następnie mówi się kierowcy gdzie chcemy jechać. Jeśli na karcie/bilecie nie będzie odpowiedniej kwoty to resztę dopłacamy u kierowcy.

Podsumowanie

Oczywiście powyższy artykuł nie jest kompletny i nie uwzględnia w ogóle chociażby statków czy samolotów. Nie opisałem też prawie w ogóle jak wygląda sprawa z rowerami miejskimi, bo artykuł już i tak jest przydługi. Jednakże powinien on dawać pewien obraz tego jak obecnie wygląda sytuacja z komunikacją publiczną.

Mimo, iż na terenie jednego kraju nie ma wielkich różnic w sposobie obsługi pasażera to jednak moim zdaniem są one wystarczająco wyraźne by powoli zacząć myśleć o integracji i scalaniu wielu systemów w jeden. Nie jest to sprawa priorytetowa, ale mogła by znacznie ułatwić pasażerom podróżowanie. Czy nie lepszym rozwiązaniem byłaby możliwość utworzenia karty (a może nawet wykorzystanie do tego dowodu osobistego), która byłaby automatycznie obsługiwana u wszystkich przewoźników, a jedynym wysiłkiem z naszej strony byłoby przyłożenie jej do czytnika i doładowanie jej od czasu do czasu? Obecnie wygląda to dosyć futurystycznie, ale przecież od strony technicznej nie ma żadnego problemu ze zrealizowaniem takiej inicjatywy – wystarczy tylko chęć ze strony firm oferujących transport publiczny oraz odpowiednie uregulowanie prawne ze strony rządu. Kto wie, może za kilkaset lat taki system będzie wprowadzony na całej kuli ziemskiej i nikt w zasadzie nie będzie się musiał martwić biletami i wyborem odpowiednich zniżek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *